Bezpieczne opalanie

Bezpieczne opalanie

Dawniej opalenizna uznawana była za oznakę niższego statusu społecznego, a arystokratki na spacery wychodziły wyłącznie z parasolkami, by chronić swoją delikatną alabastrową cerę. Dziś czekoladowa karnacja jest modna i atrakcyjna. Rozsądnie dozowane słońce wpływa też korzystnie na nasze zdrowie: pobudza wytwarzanie witaminy D, która jest bardzo ważna dla kondycji kości oraz pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Trudno się zatem dziwić, że większość pań z niecierpliwością wypatruje słonecznych dni i urlopu, podczas którego całymi dniami bezkarnie można się wylegiwać na plaży.

Niewłaściwe i nadmierne korzystanie z dobrodziejstw jakie dają promienie słoneczne może mieć jednak fatalne skutki. Poparzenia, szybsze starzenie się skóry, przebarwienia, wreszcie, niebezpieczeństwo rozwoju czerniaka, najgroźniejszego raka skóry, to tylko niektóre z nich.

O czym należy pamiętać ruszając na plażowy wypoczynek?

Przede wszystkim o tym, by zaopatrzyć się w odpowiedni dla swojej karnacji krem do opalania. Im wyższy faktor kosmetyku, tym skuteczniejsza ochrona przed promieniami UVB i UVA.

Jeśli masz jasną cerę, która po opalaniu robi się czerwona i łatwo ulega poparzeniom, wybierz krem z faktorem 30 lub wyższym. Szczególną ochronę powinny zapewnić sobie także osoby z dużą ilością znamion barwnikowych na ciele.

Jeśli jesteś właścicielką brzoskwiniowej cery, która bezpośrednio po opalaniu jest co prawda zaczerwieniona, ale potem ładnie brązowieje kupuj kremy z SPF 15 lub 20.

Jeśli twoja skóra jest śniada, a słońce to twój żywioł może pozwolić sobie na kosmetyki o faktorze mniejszym niż 10.

Pamiętaj także, że dokładne wysmarowanie się kremem ochronnym przed wyjściem na plażę to zdecydowanie za mało. Wraz z kąpielami w morzu i wydzielanym potem kosmetyk spływa, zatem co jakiś czas należy nakładać nową warstwę ochronną.

Stosowanie kremu ochronnego to nie jedyny obowiązek rozsądnego plażowicza. Jeśli chcesz opalić się nie tylko ładnie, ale też bezpiecznie stosuj się do następujących zasad:

  • nie opalaj się w godzinach najsilniejszego promieniowania czyli między dziesiątą a piętnastą, bo możesz nabawić się udaru,
     
  • dozuj opalanie; jeśli przez cały rok mało spacerujesz, nie masz czasu lub możliwości, by popołudniami leżakować na ogrodzie czy działce, kilkugodzinna kąpiel słoneczna już pierwszego dnia urlopu jest co najmniej nierozsądna,
     
  • stosuj sunblokery czyli kremy, które niemal całkowicie bronią skórę przed słońcem, na znamiona i na najbardziej narażone na poparzenia części ciała: nos, uszy,
     
  • noś cienkie, ale gęsto tkane ubrania, gdyż słońce przenika także przez materiał,
     
  • chroń głowę,
     
  • pamiętaj o specjalnych kremach dla dzieci, bo ich skóra jest bardziej delikatna i wrażliwsza aniżeli skóra dorosłych,
     
  • wybierając się na plaże nie stosuj kosmetyków zawierających alkohol i kwasy owocowe, gdyż mogą one powodować podrażnienia i przebarwienia skóry,
     
  • używaj okularów przeciwsłonecznych, ale tylko tych z odpowiednimi filtrami,
     
  • sprawdź czy nie stosujesz leków, które w kontakcie ze słońcem mogą wywoływać reakcje alergiczne,
     
  • po opalaniu zastosuj preparat łagodzący na bazie aloesu.

Więcej artykułów

Groźna jaskra

Groźna jaskra

Cierpi na nią około 67 milionów ludzi na całym świecie i około 800 tys. Polaków. Lekceważona i nieleczona może prowadzić do całkowitej utraty wzroku. Niestety, w 80% przypadków jest zupełnie bezbolesna i przebiega bezobjawowo. Jaskra. Co jeszcze warto o niej wiedzieć?

Terapeutyczna moc śmiechu

Terapeutyczna moc śmiechu

Wszyscy znamy przysłowie, które mówi, że „śmiech to zdrowie”, nie każdy zdaje sobie jednak sprawę, że to obiegowe stwierdzenie ma bardzo silne umocowanie w nauce. Śmiech faktycznie leczy – ciało i duszę. Na wiele sposobów.

Jak rozpoznać depresję?

Jak rozpoznać depresję?

Smutek, zniechęcenie, apatia, poczucie bezsensu to stany emocjonalne, których doświadczył prawie każdy z nas. Czasem zdarza się jednak, że stany te niebezpiecznie wydłużają się w czasie i stają się esencją naszego życia. Jak rozpoznać magiczną linię rozgraniczającą tzw. chwilowy „dołek” od poważnych zaburzeń psychicznych, czyli depresji?